IV Niedziela po Wielkanocy: Dobry wasal tak dobrego Pana

12.05.2019.

„Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną  i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki.”  (J 10, 27-29)

Ludzie zwykle uważają, że Bóg jest blisko nich, że ich kocha kiedy ich wysłuchuje i  gdy wysłuchuje ich prośby. Dla większości, cud jest świadectwem, jest dowodem miłości Boga. W związku z tym istnieje kryzys wiary – oczywiście takiej płytkiej wiary –  kiedy pozornie Bóg nie słyszy naszych błagań. Powinniśmy jednak być złączeni  naszymi własnymi kryteriami i umieć je stosować w naszej relacji z Bogiem. Jeśli tak byśmy  zrobili,  zapytalibyśmy sami siebie: Czy słyszę głos Boga? Czy zwracam uwagę na bolesne wołanie o pomoc, które Bóg kieruje do mnie, o pomoc której potrzebuje ode mnie? Nie będę Mu dawać zbytnich powodów żeby myślał, że Go nie kocham?. Albo też, Boże plany  są często niezrozumiałe dla naszego rozumu, za to Bogu nie zdarza się to  samo  z naszym planami, to znaczy że Bóg nie wymaga od nas rzeczy których nie moglibyśmy wykonać, ale tylko nas prosi o pomoc którą możemy Mu dać.

Bóg jest dobrym Panem i ma prawo oczekiwać dobrych wasali, wiernych sług, czy dobrych przyjaciół i uczniów. On oddał życie za swoje owce, a więc za nas. Co więcej mógł zrobić?  Czyż mógł dać większy przejaw miłości, mógł wykonać cud, który byłoby bardziej przydatny  dla ludzkości niż  zbawienie od  grzechów i otwarcie drzwi życia wiecznego? Dlatego ma  prawo, aby oczekiwać tego samego. Powinniśmy słuchać Jego głosu i iść za nim, ponieważ tylko wtedy jeśli to zrobimy, będzie mógł dopełnić  w nas dzieło, które już rozpoczął; dopiero wtedy będzie mógł nam dać obiecane życie wieczne. Musimy być dobrymi owcami, które ma prawo  znaleźć taki Dobry Pasterz.

Postanowienie: Uszlachetniać  sumienie  nie pozwalając na to, żeby zmętniało przez głosy tego świata. Słuchać  błagań  Bożych, które są kierowane do  nas z Tabernakulum,  albo poprzez  bliźniego, który znajduje się w potrzebie. I starannie odpowiedzieć na nie.

En archivo

Comparte tu experiencia
Twitter Youtube Mail Facebook