9 sierpnia 2026.
‘Piotr wyszedł z łodzi, i krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa. (30) Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: Panie, ratuj mnie! (31) Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: Czemu zwątpiłeś, małej wiary?” (Mt 14, 29-31)
W życiu normalne jest przeżywanie chwil zwątpienia, chwil, w których wydaje nam się, że Bóg jest daleko od nas, jeśli w ogóle istnieje. Są to decydujące chwile, momenty, w których nasza wiara jest wystawiana na próbę. Chcielibyśmy, aby Pan zawsze szybko nam odpowiadał, abyśmy nigdy nie czuli się samotni, aby Bóg rozwiązywał nasze problemy, kiedy nas przytłaczają.
Z drugiej strony, choroba, rozczarowanie, porażka sprawiają, że w całej swej dotkliwości odczuwamy ciężar krzyża, który Chrystus niósł na swoich ramionach i który doprowadził Go do pytania Ojca, dlaczego Go opuścił.
Aby wydostać się z tej sytuacji, nie ma nic lepszego niż przypomnienie sobie darów otrzymanych w przeszłości, dowodów swego istnienia, które Bóg dał nam przy tak wielu okazjach i Jego troskliwej miłości do nas. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko oddać się w Jego ręce prosząc Go o pomoc. Zrobić to, co zrobił Piotr: rzucić się w jezioro, aby dokonać niemożliwego: chodzić po wodzie z Bożą pomocą. A jeśli czujemy, że toniemy, że brakuje nam wiary, nie wahajmy się prosić o pomoc tak jak św. Piotr, nawet jeśli Pan nas skarci za brak wiary. Chodzenie po wodzie, symbolizujące zrozumienie Bożych planów, nie jest dla nas możliwe. Tak jak nasza natura utrudnia nam to, na co pozwala rybie, tak nasza inteligencja jest ograniczona w zrozumieniu Bożych planów. Ale wiara jest możliwa. Wierzyć bez zrozumienia, zaakceptować tajemnicę, przyjąć, że Bóg który jest od nas większy, jest w naszym zasięgu, z Jego łaską.
Postanowienie: Kiedy masz problem i wydaje ci się, że Bóg ci nie pomaga, przypomnij sobie wcześniejsze czasy. Bądź cierpliwy i nie zapominaj, że Bóg pisze prosto po krzywych liniach.

